Monthly Archive 22 maja, 2012

Byadmin

Wymiana silikonowej fugi

Przebarwienia i pleśń wrastają w strukturę materiału, więc jedynym wyjściem pozostaje jego wy-miana. Usunięcie utwardzonego silikonu z przestrzeni pomiędzy płytkami to wyjątkowo trudne zadanie. Niektórzy próbują sobie radzić za pomocą noży do tapet, szpachli czy żyletek. Mechaniczne usuwanie silikonu jest pracochłonne i nie gwarantuje dokładnego wyczyszczenia miejsc spoinowania. Szybka i skuteczna jest metoda chemiczna, czyli użycie środka do usuwania silikonów (np. Tytan Remover, HG Preparat do usuwania silikonu). Dzięki niemu nie tylko za-oszczędzimy czas, ale także unikniemy uszkodzenia ceramiki w łazience oraz ochronimy własne ręce przed okaleczeniem. Preparat nakłada się na starą spoinę tak, aby stanowił trzykrotnie grubszą warstwę niż silikon. Żeby ograniczyć zużycie tego środka i skrócić czas jego działania, spoinę można usunąć mechanicznie do grubości 3 mm. Trzeba wówczas ściąć nożykiem jak największą część starego wypełnienia spoiny i dopiero na pozostałość nałożyć środek usuwający silikon. Należy odczekać, aż środek wejdzie w reakcję chemiczną z silikonem – czas podaje producent, dla niektórych preparatów jest to zaledwie kwadrans, a dla innych godzina. Jeśli nie ścina się spoin, to standardowo zaleca się odczekanie 12 godzin. Po ich upływie rozpuszczoną spoinę można usunąć ręcznikiem papierowym lub szpatułką dołączoną do opakowania. Oczyszczoną powierzchnię trzeba przetrzeć zwilżoną gąbką lub szczoteczką. W razie konieczności czynność należy powtórzyć. Metoda chemiczna gwarantuje dokładne usunięcie silikonu, czego nie zapewnia metoda mechaniczna. Dodatkową zaletą jest to, że preparat ten poprawia przyczepność podłoża, więc spoiny są przygotowane do powtórnego wypełnienia ich fugą. Ostatnim etapem jest zatem ułożenie nowego silikonu sanitarnego wzdłuż szczelin pomiędzy ścianą a wanną, a także między płytkami.

Byadmin

Wymiana przyłącza elektrycznego

Z pytania i z nadesłanych zdjęć wynika, że aktualnie energia elektryczna doprowadzona jest do budynku za pośrednictwem przyłącza napowietrznego zakończonego na stojaku dachowym. Przyłącze jest wykonane przewodami nieizolowanymi, a więc prowadzenie prac remontowych na dachu wymaga w pierwszej kolejności usunięcia zagrożenia porażenia prądem elektrycznym na skutek dotknięcia lub zbliżenia się do nieizolowanych przewodów
przyłącza będących pod napięciem.

Przyłącze znajduje się przed licznikiem energii elektrycznej, więc pozostaje w gestii dostawcy energii, czyli zakładu energetycznego. Z tego powodu prowadzenie prac przy przyłączu we własnym zakresie jest zabronione. Przyłącze napowietrzne wykonane nieizolowanymi przewodami jest podatne na uszkodzenia (na przykład za sprawą spadających gałęzi), a ponadto przewody pod napięciem w pobliżu powierzchni dachu stanowią zagrożenie dla osób poruszających się po nim. Z tego względu wskazane jest wystąpienie do zakładu energetycznego o zmianę przyłącza na nowe. Może to być przyłącze napowietrzne, ale zrobione izolowanym samonośnym kabelkiem (wielożyłowym przewodem z linką stalową umożliwiającą rozpięcie go między podporami) lub dużo pewniejsze w użytkowaniu przyłącze kablowe poprowadzone w ziemi.

Przyłącze stanowiące odgałęzienie od linii napowietrznej wykonuje się, układając kabel częściowo na słupie (osłonięty rurą przed uszkodzeniami mechanicznymi), a częściowo w ziemi. Kabel wprowadza się do szafki ze złączem kablowym zawierającym zabezpieczenia oraz licznik. Szafkę złącza z reguły lokalizuje się w linii ogrodzenia działki, by pracownicy zakładu energetycznego mieli do niej łatwy dostęp. Od złącza dalszy odcinek kabla także układa się w ziemi i wprowadza do budynku. Ograniczeniem może się okazać koszt budowy przyłącza kablowego (jeśli słup znajduje się po drugiej stronie ulicy, napowietrzne będzie dużo tańsze).

Bez względu na to, czy właściciel domu zdecyduje się na zmianę typu przyłącza, czy nie, pierwszym krokiem musi być wystąpienie na piśmie do dostawcy energii, czyli zakładu energetycznego. We wniosku należy przedstawić sytuację, a następnie uzgodnić tok postępowania. W żadnym wypadku nie wolno podejmować prac na dachu przed odłączeniem napięcia.

Możliwe są różne rozwiązania:
–    demontaż stojaka i przewodów przyłącza, a po zakończeniu wymiany pokrycia dachu przywrócenie stanu pierwotnego;
–    demontaż istniejącego przyłącza oraz stojaka, a następnie jego wymiana na nowe przyłącze napowietrzne wykonane jak dotychczas przewodami nieizolowanymi lub zastosowanie kabelka samonośnego;
–    demontaż istniejącego przyłącza oraz stojaka i jego wymiana na przyłącze kablowe.

Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że po zdemontowaniu przyłącza posesja będzie pozbawiona energii elektrycznej. W trakcie prac na dachu można czerpać energię z przyłącza prowizorycznego lub z zespołu prądotwórczego (wypożyczonego lub kupionego). W drugim przypadku konieczny będzie dowóz paliwa, a energia będzie droższa niż ta czerpana z sieci. Reasumując, w każdym przypadku będzie konieczny demontaż stojaka i przewodów wykonany przez pracowników zakładu energetycznego. Typ nowego przyłącza zależy od wyniku negocjacji pomiędzy właścicielem budynku a zakładem energetycznym oraz od warunków miejscowych, a także możliwości finansowych właściciela. Przypominam, że inwestor jest zobowiązany powierzać wszelkie prace przy instalacjach elektrycznych (projektowe, wykonawcze i pomiarowe) wyłącznie osobom z odpowiednimi uprawnieniami.